Straż tylna 38 rezerwowej
bannery |wielkanoc 2011 |Obrazy na płótnie
„Straż tylna 38 rezerwowej DP w ciągu dnia prowadziła boje opóźniające wzdłuż osi Żorniska — Jaśniska — Borki. Niemcy, obchodząc i wyprzedzając nasze oddziały, obsadzili wieś Jaśniska, którą musieliśmy zdobywać siłą. Natarcie udało się w całej pełni; wzięto jeńców i zdobyto nieco sprzętu. Pod wieczór, po zaciekłych walkach, sytuacja ustabilizowała się na wzgórzach pomiędzy Jaśniskami i Borkami. W walkach tych spore straty poniósł 96 pp. Pod Jaśniskami polegli dowódcy kompanii, porucznik Dyl i podporucznik Bąk; kilku oficerów zostało rannych.
Zapadła pogodna, lecz bardzo ciemna noc wrześniowa. Gdzieś z zachodu dochodził daleki warkot karabinów maszynowych; nad głowami słychać było nieustanny i przejmujący świergot granatów niemieckich, które teraz już z trzech różnych kierunków nadlatywały nad Brzuchowice. W sztabie grupy zapanował nastrój napiętego oczekiwania. Oficerowie nasłuchiwali pilnie, oczekując, kiedy muzyka boju odezwie się w stronie Lwowa. Twarze były poważne i skupione; każdy z nas zdawał sobie sprawę, że jeśli nocne uderzenie zawiedzie, to przebicie się poprzez czołgi w natarciu dziennym będzie tym bardziej trudne i wątpliwe. Było natomiast pewne, że znaczne siły niemieckie posuwające się od Janowa zajmą w ciągu dnia jutrzejszego Brzuchowice, a wówczas garść naszych wojsk zostanie ściśnięta na niewielkiej przestrzeni między Brzucho wicami i Hołoskiem, osaczona od wschodu, zachodu i południa, będąc przy tym odcięta od północy przez leśne i górzyste bezdroże.“(1)
Fotograf na ślub Szczecin |Wyposażenie Przedszkoli |hotele zakopane
„Straż tylna 38 rezerwowej DP w ciągu dnia prowadziła boje opóźniające wzdłuż osi Żorniska — Jaśniska — Borki. Niemcy, obchodząc i wyprzedzając nasze oddziały, obsadzili wieś Jaśniska, którą musieliśmy zdobywać siłą. Natarcie udało się w całej pełni; wzięto jeńców i zdobyto nieco sprzętu. Pod wieczór, po zaciekłych walkach, sytuacja ustabilizowała się na wzgórzach pomiędzy Jaśniskami i Borkami. W walkach tych spore straty poniósł 96 pp. Pod Jaśniskami polegli dowódcy kompanii, porucznik Dyl i podporucznik Bąk; kilku oficerów zostało rannych.
Zapadła pogodna, lecz bardzo ciemna noc wrześniowa. Gdzieś z zachodu dochodził daleki warkot karabinów maszynowych; nad głowami słychać było nieustanny i przejmujący świergot granatów niemieckich, które teraz już z trzech różnych kierunków nadlatywały nad Brzuchowice. W sztabie grupy zapanował nastrój napiętego oczekiwania. Oficerowie nasłuchiwali pilnie, oczekując, kiedy muzyka boju odezwie się w stronie Lwowa. Twarze były poważne i skupione; każdy z nas zdawał sobie sprawę, że jeśli nocne uderzenie zawiedzie, to przebicie się poprzez czołgi w natarciu dziennym będzie tym bardziej trudne i wątpliwe. Było natomiast pewne, że znaczne siły niemieckie posuwające się od Janowa zajmą w ciągu dnia jutrzejszego Brzuchowice, a wówczas garść naszych wojsk zostanie ściśnięta na niewielkiej przestrzeni między Brzucho wicami i Hołoskiem, osaczona od wschodu, zachodu i południa, będąc przy tym odcięta od północy przez leśne i górzyste bezdroże.“(1)
Fotograf na ślub Szczecin |Wyposażenie Przedszkoli |hotele zakopane